|
Festiwale zawsze sš niesamowite Wywiad z Panic! At The Disco skan oryginału Czy Emo modnisie z Panic! At The Disco przetrwają pył i chaos z 'reading and leeds' (nazwa własna) Czy czekacie na Carling Weekend, na 'Reading and Leeds'? Brendon Urie (wokal): Naprawdę nie mogę się doczekać, nie tylko dlatego że będziemy tam grac, ale też dlatego że będzie tam dużo świetnych zespołów Amerykańskie występy na żywo są bardzo spektakularne - jak dużo możecie przywieźć ze sobą? Ryan Ross (gitara): Myślę że niezbyt wiele Brendon: Jeśli możecie nad to zafundować, przywieziemy ze sobą wszystko! Jakie jest macie wspomnienie z festiwali? Ryan: Zawsze nienawidziłem festiwali, ale kiedy zaczęliśmy grać, okazało się że one są dla nas bardzo dobre, są fajne. Nie graliśmy na wielu, tylko na niewielu. Jon Walker (bas): Festiwale były pierwszymi niewielkimi występami. Grałem z zespołem i one zawsze były niesamowite. Grasz w środku dnia, więc czujesz się niesamowicie. Ostatni festiwal na jakim graliśmy to był Summer Fest (letni festiwal) w Milwaukee, i to był najlepszy występ na festiwalu jaki kiedykolwiek był. Mówiliśmy to, było świetnie, wszyscy tam przesiadywali. Tam była inna atmosfera niż na innych występach. Ryan: Kiedy byliśmy w Japonii było naprawdę ciekawie, ponieważ to że tłum gra wszędzie dookoła jest takie 'dziwne'. Oni nie śpiewali ze sobą. Byliśmy jednym z mniejszych zespołów na festiwalu ale graliśmy przed 35 tysiącami ludzi i oni czekali na piosenkę aby złapać rytm i wtedy zaczynali intonować, krzyczeć 'hey' i ruszać pięściami w powietrzu. To naprawdę dziwne że klaskali przez 10 sekund, a potem przestawali. Graliście na 'Give it a name' - Myślicie że jak pasujecie do innych zespołów? Ryan: Bardzo się tym denerwowaliśmy, ale to również było dla nas świetne. 'Give it a name' było dla nas zwłaszcza dziwne, ponieważ tam było dużo 'cięższych' zespołów, ale wyglądało tak, jakbyśmy mieli wielu fanów i to było naprawdę fajne. Fall out boy zagrają w tym samym dniu co wy - czy myślicie że będziecie coś z nimi robić? Ryan: Nie wiem, zobaczymy. Pewnie będziemy razem z nimi spędzać wolny czas. Jak zespół ze swoim 'kostiumowym' zmysłem poradzi sobie z warunkami festiwalu? Ryan: Mamy zamiar pracować w pocie czoła! To tyle o tym. Będziemy musieli mieć pewność że mamy dezodorant. Co robicie po festiwalu? Spencer Smith (perkusja): Mamy nadzieję że we wrześniu zrobimy sobie wolne żeby spędzić czas z naszymi mamami, potem w październiku wracamy do Anglii i jedziemy do Australii. W listopadzie jesteśmy znów na trasie koncertowej w Stanach. W zimie chcemy zapaść w sen zimowy (lol). Jakie macie plany związane z nową płytą? Ryan: Nie napisaliśmy żadnych piosenek. Pracujemy nad tym o czym chcemy aby one były. Muzycznie wiem że będzie inna, nawet jeśli nie będziemy się o to starać, ponieważ mieliśmy inny rok w czasie którego słuchaliśmy innych rzeczy. Czy czujecie się pod presją, po wydaniu czegoś tak wspaniałego jak 'A fever you can't sweat out'? Spencer: Tak jak na rynku muzycznym 'Attention Deficit Disorder'. Teraz to jest ekscytujące że jesteśmy w stanie robić produkcje na wielką scenę, ale to tylko dlatego że jesteśmy na poziomie na którym jesteśmy i oczywiście chcemy mieć większe koncepcje i kontynuować to. Trudno jest znaleźć zespół który ma wielką płytę, potem robi dalszy ciąg i płyta sprzedaje się okropnie. Ryan: Ale nie wiesz jak będzie z płytą, więc nie możesz tego zaplanować. Lepiej jest po prostu robić to co zamierzałeś. |